JOF02 :: 17 :: Tokio z dachu


Dlaczego z zacięciem wspinamy się na różnego rodzaju platformy widokowe, aby z uczuciem niejakiego triumfu podziwiać panoramy nierzadko zadymionych miast? Niech każdy sobie sam odpowie na to egzystencjonalne pytanie. W moim przypadku wystarczająco dobrym powodem jest zrobienie dobrego zdjęcia, czy też dobrego ujęcia na podręcznej kamerze. I mimo, że byliśmy pozbawieni statywów i beztrosko poniewierani przez dmuchający znad zatoki tokijskiej wiatr, mam nadzieję, że udało nam się przekazać choć odrobinę wrażeń, które były naszym udziałem, mimo że przekazujemy je za pomocą tej bardzo niedoskonałej technologii zapisu naszej rzeczywistości.

W naszym cyklu już niejednokrotnie przedstawialiśmy filmy z właśnie tego typu wypraw, których celem było ukazanie panoramy tego niezwykłego miasta, jakim niewątpliwie jest Tokio. Tematu z pewnością jeszcze nie wyczerpaliśmy, chociażby dlatego, że czeka nas wejście na właśnie uruchamiane, gigantyczne Tokyo Sky Tree, czy też... lot helikopterem. Wszystko przed nami. Tymczasem jednak zapraszamy na dach jednego z najwyższych budynków w tokijskiej dzielnicy Roppongi.



Powiem szczerze, że ja osobiście wolę podziwiać to niezwykłe miasto z poziomu gruntu, gdyż o wiele bardziej fascynują mnie wąskie tokijskie uliczki, skrywające za każdym zakrętem niezliczoną liczbę tajemnic, niż niekończąca się panorama bezkresnego miasta, obserwowana z lotu siedzącego na gzymsie, podtrutego wróbla. Niemniej jednak polecam każde z tych doświadczeń. Dlaczego? Bo życie warto obserwować z różnych perspektyw, aby nauczyć się tolerancji, bezstronności, samodzielnego myślenia i robienia zdjęć bez statywu.

JOF02 :: short 14 :: Nowe japońskie automaty z napojami


Automaty (głównie) z napojami to dobrodziejstwo do którego natychmiast się przyzwyczajamy mieszkając w Tokio. Napoje w automatach są średnio dwa razy droższe niż w zwykłym sklepie spożywczym, ale za to są wszędzie i z czystą radością płacimy dodatkowe jeny za tę fantastyczną wygodę. Automaty z napojami to nie tylko maszyny do sprzedaży napojów, ale zjawisko kulturowe. To miejsca, gdzie na pobliskich murkach przysiada młodzież, to też miejsca gdzie można się natknąć na różnego rodzaju limitowane wersje napojów, co przeradza się w swoiste hobby, polegając na polowaniu na najciekawsze napitki.


W Tokio właśnie zaczął pojawiać się nowy typ automatu, który zamiast tradycyjnej wystawki z atrapami opakowań i migających przycisków, oferuje nam skok w XXI wiek, bowiem został on wyposażony z wielki wyświetlacz LCD, dzięki czemu stał się czymś więcej niż maszyną do sprzedaży napojów, a jest już urządzeniem multimedialnym. Nakręciliśmy te zdjęcia dwa tygodnie temu specjalnie dla was. Sami zobaczcie, jak to nowe cudo się prezentuje.

JOF02 :: special 01-02 :: Morinosuke Kawaguchi: technologia i popkultura

W naszej filmowej serii (podróżniczo-informacyjno-edukacyjnej) przedstawiamy zazwyczaj miejsca, zjawiska i wydarzenia, rzadko jednak udaje nam się zarejestrować spotkania z niezwykle ciekawymi ludźmi, które przecież również podczas naszych licznych wojaży po Japonii mają miejsce. Tym razem jednak się udało. Mam niekłamaną przyjemność przedstawić polskim fanom Japonii dwójkę niezwykle interesujących ludzi, którzy mimo że mieszkają w Japonii, zakochani są w jej popkulturze nie mniej, niż my, tęskniący za nią gajdzini z japonofilskim zacięciem.


Morinosuke Kawaguchi zafascynowany jest sposobami w jaki Japończycy wykorzystują technologię, aby tworzyć przedmioty i zjawiska, na które zachodnia część naszej planety patrzy często z różnie zintensyfikowaną konsternacją tudzież zachwytem. Rozbiera na części pierwsze japoński sposób myślenia i przez pryzmat rodzimej popkultury wyjaśnia, skąd to się bierze i jak działa. Patrząc na tego ubranego w elegancki garnitur (akurat nie na naszym filmie) wicedyrektora w wielkiej międzynarodowej firmie, nie przyszłoby nam do głowy, że mamy jednocześnie do czynienia z zagorzałym fanem japońskiej popkultury, do którego można zastosować tak często kontrowersyjnie dzisiaj odbierane terminy, jak: "otaku" oraz "geek". Nie tak bowiem zwykliśmy postrzegać tego typu osoby, nawet my, fani japońskiej popkultury spoza Japonii. Okazuje się jednak, że zjawisko fascynacji światem japońskiej kultury popularnej może przyjmować i przyjmuje najróżniejsze formy, bowiem ma ono wiele obliczy, co między innymi próbuje nam również uzmysłowić Morinosuke w swoich książkach, na wykładach i w filmach. Znajdziecie go oczywiście również w internecie, m.in. na jego stronie.

Morinosuke nie tylko nie wstydzi się swojej pasji, ale również stara się nią dzielić i propagować pozytywny obraz fana japońskiej popkultury i japońskich innowacji na świecie. A wszystko robi to nie tylko z fanowskim zacięciem, ale również jako osoba obeznana z technicznymi zagadnieniami, związanymi z konstrukcją i zastosowaniem różnorakich urządzeń, stworzonych przez i dla fanów. Prezentując nam je, wyjaśnia nam również, jak myślą Japończycy.

Morinosuke nie tylko pisze książki, prowadzi wykłady i nagrywa filmy, które można ujrzeć m.in. w internecie, ale również pojawia się w japońskich mediach, w rodzimej telewizji NHK, gdzie między innymi także przybliża widzom zagadnienia związane z tak bliską mu japońską techniką i popkulturą, a także chętnie pojawia się na zagranicznych imprezach (tutaj puszczam oczko do organizatorów konwentów m&a w Polsce).

Równie interesującą osobą, towarzyszącą Morinosuke, jest jego żona Judit Kawaguchi. Judit jest niezwykle energiczną i zjawiskową dziennikarką, również rozkochaną w japońskiej popkulturze, współpracującą z gazetami, m.in Japan Times i telewizją oraz również obecną w internecie, jako autorka wielu fascynujących wywiadów i artykułów na przykład na swoim fanblogu. To właśnie Judit pełni funkcję menedżera Morinosuke, któremu ułatwia promowanie jego książek, organizację spotkań i tworzenie wielu różnorodnych materiałów promocyjnych.

Judit i Morinosuke Kawaguchi to fascynujący i przesympatyczni ludzie, których polubiliśmy od pierwszego spotkania, z którego nieliczne migawki możecie ujrzeć właśnie w poniższych dwóch odcinkach specjalnych naszej serii. Spotkanie miało miejsce w Tokio w kwietniu 2011 roku, zaledwie ponad miesiąc po sławnym i wtedy wciąż jeszcze aktualnym kataklizmie, który 11 marca tego samego roku nawiedził północno-wschodnią Japonię. Stąd pojawiający się w filmie temat możliwych opcji pomocy dla załamującego się japońskiego ruchu turystycznego, towarzyszący naszym dyskusjom na temat wielu aspektów japońskiej popkultury i... zachwycaniu się japońską kuchnią, gdyż spotkaliśmy się w miejscu, które nie było obojętne naszym kubkom smakowym. A i mamy nadzieję, że nie będzie też obojętne kubkom smakowym naszych widzów, pomimo zawężenia bodźców tylko do części wizualnej.

Jak już wspomniałem, prezentowane tu filmy są tylko migawkami naszego (pierwszego) spotkania (których potem było więcej). Szczerze mówiąc nie planowaliśmy upubliczniać tego materiału, gdyż użyłem tu kamery jako dyktafonu (stąd ujęcia z poziomu stołu), aby zachować w pamięci wszystko, co omawialiśmy, a było tego naprawdę sporo. Ostatecznie jednak z ok. pięciu godzin nagrania wybraliśmy kilka krótkich scenek, które uznaliśmy za warte upublicznienia. To było luźne, prywatne spotkanie, stąd nasze wypowiedzi nakładają się na siebie i czasami trudno wyłapać o czym mówimy. Dlatego podczas montażu filmów staraliśmy się wam to ułatwić licznymi przypisami oraz polskimi napisami, które nierzadko zamiast być tłumaczeniem, są raczej wytłumaczeniem treści naszych wielogodzinnym rozmów, których tu nie ujrzycie.

Pisząc te słowa już wiem, że za kilka tygodni znowu spotkam się z Judit i Morinosuke w Tokio, tym razem jednak planujemy już nagrać specjalny materiał, również z dedykacją dla polskich widzów, a co z tego wyniknie, sami wkrótce zobaczycie.

Tymczasem zapraszam na pierwszy odcinek specjalny drugiej serii "Japonii oczami fana", którego polecam również fanom japońskiej kuchni, gdyż spotkanie to zostało zarejestrowane w tradycyjnej japońskiej restauracyjce, prowadzonej przez tą samą rodzinę od trzech pokoleń, podającą m.in. fantastyczną tempurę i makaron soba. Odcinek nosi tytuł "Tokyo Tempura Dinner". Warto tu również dodać, że jest to pierwszy przypadek w naszej serii, realizacji odcinka w języku angielskim (z dołączonymi polskimi napisami).







Akcja drugiego odcinka specjalnego ma miejsce w pobliskim pubie, również w tokijskiej dzielnicy Ueno, a odcinek ten nosi tajemniczy tytuł "Morinosuke Kawaguchi`s Treasure Box". A co zawiera tytułowa "skrzynia ze skarbami", musicie się już przekonać sami, oglądając poniższy film w którym Morinosuke zaprezentuje nam kilka ciekawych i zabawnych jednocześnie przedmiotów, związanych z japońską gadżetologią. Dodam tylko, że skrzynia ze skarbami należąca do Morinosuke jest o wiele większa, a to co tu zobaczycie, to tylko blady przedsmak tego, co można w niej znaleźć. Dlatego na pewno jeszcze do tematu powrócimy.





Na podsumowanie również dodam, że nasze spotkanie obfitowało w wiele ciekawych zdarzeń. Jednym z nich była pewna dystyngowana starsza Japonka, która w pewnej chwili podeszła do nas i śliczną angielszczyzną zapytała, skąd przyjechaliśmy? Chwilę potem zaczęła nam z przejęciem dziękować, że odwiedziliśmy Japonię w tym niezwykle trudnym okresie, gdy 90% turystów przerażonych paniką rozsiewaną przez światowe media wyjechało z kraju, co doprowadziło do załamania przemysłu turystycznego z którego żyje tysiące, często rodzinnych, małych firm w całej Japonii. Te detale oczywiście pominęła, ograniczając się do samych podziękowań, ale my bardzo dobrze znaliśmy sytuację w kraju i słowa wyjaśnienia były tu zbędne. Takich ludzi, zwłaszcza starszych, którzy zatrzymywali nas na ulicy i dziękowali za to, że tu jesteśmy i w ten sposób ich wspieramy, spotkaliśmy potem o wiele więcej...

Z zabawnych wydarzeń natomiast (bo takie głównie było to spotkanie) warto również wspomnieć, że podczas naszej wesołej konwersacji niezwykłą karierę zrobiło polskie słowo "koronka", które nasi japońscy przyjaciele uznali za niezwykle sympatyczne i doskonale nadające się na imię dla jakiejś bardzo słodkiej (kawaii!) japońskiej postaci z anime. A co wy o tym sądzicie?

A na koniec garść dodatkowych linków i filmów informacyjnych, stworzonych przez Morinosuke i Judit, które pomogą wam lepiej poznać Morinosuke oraz jego pasję.

Najszybszy skrót, kim jest i co robi Morinosuke:



Krótki wykład, czym jest tajemnicze urządzonko zwane "puti puti":



Na tym krótkim filmie dotyczącym serii europejskich wykładów prowadzonych przez Morinosuke, ujrzycie m.in. tajemniczą skrzynke pełną skarbów:

JOF02 :: 16 :: Witaj Japonio! (poradnik turysty)


Każda podróż do Japonii to wydarzenie, któremu zawsze towarzyszy wiele emocji i radosnych rozważań o czekających nas na miejscu nowych doświadczeniach i atrakcjach. To wspaniale móc popuścić wodze fantazji, ale jeszcze wspanialej jest przystąpić do przygotowań do prawdziwego wyjazdu i zaznać tych niezwykłości wszystkimi swoimi zmysłami. Jednak zanim dotrzemy na miejsce, czeka nas coś jeszcze - podróż.

Oto garść praktycznych rad i ogólnych sugestii dla wszystkich tych, którzy chcą się wybrać do Japonii na własną rękę, bo żadna zorganizowana wycieczka nie da wam tyle radości, co dostosowany wyłącznie do waszych unikalnych potrzeb indywidualny wyjazd. Do uwagi zachęcamy zwłaszcza tych, którzy wybierają się do Tokio, gdyż na niniejszych filmach pokażemy wam nie tylko przelot, ale również tokijskie lotnisko Narita i kilka związanych z tym cennych, technicznych porad.

Jednak film ten, jak zwykle zresztą filmy z naszej serii, ma za zadanie nie tylko dostarczyć cennych informacji, ale również, a może przede wszystkim, przekazać wam odrobinę tego niesamowitego klimatu, jaki towarzyszy nam w każdej podróży do tego kraju. Częstujcie się zatem do woli i... miłej podróży!







Chcesz dowiedzieć się więcej o wyjazdach do Japonii? Zerknij również tutaj:
• Konwent LOVE 3: panel "Witaj Japonio!"


JOF02 :: 15 :: Konno w Kamakura


Kamakura to historyczne miasto, leżące w pobliżu Tokio, które mimo swych stosunkowo niewielkich rozmiarów, zadziwia różnorodnością doznań, jakie oferuje. Świątynie, lasy, ogrody, morze, malownicze uliczki i wiele innych, sławnych miejsc, do których zapewne jeszcze nie raz wrócimy. Tym razem jednak nasza wyprawa do Kamakury skoncentrowała się na pokazach yabusame, czyli japońskiego łucznictwa konnego, chyba najbardziej spektakularnej odmiany tego tradycyjnego sportu.



Wybraliśmy się do Kamakury w pewien słoneczny, wiosenny dzień, aby ujrzeć z bliska pokazy, które zazwyczaj oglądać można tylko na zdjęciach i filmach. Ale nie tylko, gdyż Kamakura ma tyle uroku, że warto tam wybierać się bez konkretnej okazji, zresztą w końcu sama chęć poznawania nowych miejsc jest wystarczającą okazją. Jednak to nie był nasz pierwszy i ostatni pobyt w tym miejscu. Kamakurę odwiedziliśmy wcześniej i później jeszcze wiele razy (a nasza kamera razem z nami, więc również to ujrzycie;) i za każdym razem byliśmy nią zauroczeni. Zauroczeni jej różnorodnością.

Przedstawione tu (w wielkim skrócie i z naszego wąskiego punktu widzenia) pokazy łucznictwa konnego "yabusame", były dla nas sympatyczną okazją do przyjrzenia się z bliska wspaniale wyposażonym jeźdźcom i ich licznym pomocnikom. Obraz cieszył oko i był wspaniałą okazją do zrobienia fantastycznych zdjęć i nakręcenia ciekawych ujęć. Jednocześnie jednak mieliśmy okazję doświadczyć na własnej skórze japońskiej cierpliwości i dążenia do doskonałości, co niestety dla nas, zabieganych i wciąż żądnych nowych wrażeń gajdzinów, było chwilami nieco męczącym doświadczeniem, czemu daliśmy upust w naszym filmie. Miłego oglądania.








JOF02 :: short 13 :: Totoro i mangowe cukierki


W Japonii niezwykle popularne są tzw. Fancy Shops, czyli sklepy tematyczne w których sprzedaje się wszelkiego rodzaju gadżety z postaciami ze świata popkultury. Tego rodzaju miejscem jest na przykład sieć sklepów Sanrio, firmowana przez sławną Hello Kitty i taką sieć ma również sławne Studio Ghibli.



Totoro Shopy można znaleźć w Tokio (i okolicach) w bardzo wielu miejscach. Ten akurat, który widzicie na tym filmie, znaleźliśmy przypadkiem w Kamakura. Jako, że był to czas poprzedzający bardzo poważnie traktowany w Japonii Dzień Matki, Totoro Shopy wypełnione były w większości stosownymi do tej okazji pamiątkami, jednak jak zapewne zauważycie, nie tylko. Totoro Shopy to niesamowite miejsca i absolutnie obowiązkowy punkt każdej fanowskiej wycieczki do Japonii. Punkty tej sieci można spotkać zarówno w postaci osobnych, firmowych sklepów, jak i wydzielonych stoisk w różnych domach handlowych.

Zainteresowani fanowskimi zakupami? Zatem polecamy również ten film:
• Mangowe zakupy

JAPONIA OCZAMI FANA :: TOM 1 :: EDYCJA SPECJALNA 2018

Twoje wsparcie pomaga tworzyć nowe materiały!


Postaw mi kawę na buycoffee.to