JOF05 :: 05 :: Tokyo Star Wars

12:35:00 MrJedi 0 Comments

Tokijskie sklepy z "fanowskimi gadżetami" są zawsze pełne oryginalnych produktów i jak zwykle - o każdej porze każdego roku - znajdziemy w nich najróżniejsze dobra związane z nieśmiertelną "gwiezdną sagą". Tym razem jednak, przemykając pomiędzy tymi niezmiennie kolorowymi półkami i gablotami, zostałem wręcz przytłoczony nawałem "gwiezdnowojennych dóbr wszelakich". Star Wars, czy też jak kto woli, Gwiezdne Wojny - są w Tokio w obecnej chwili dosłownie wszędzie; aż strach zajrzeć do lodówki. Tak, tam też są. Z natury nie jestem "gadżeciarzem", więc poruszałem się obok tych wszystkich wspaniałości raczej w aurze chłodnego obserwatora. Pomyślałem sobie jednak, że w Polsce znajdzie się wielu fanów, którzy z chęcią rzucą na to okiem. Zatem nie zastanawiając się długo, złapałem za podręczny aparacik i popstrykałem troszkę fotek, a nawet zrobiłem kilka ujęć kamerką. Nie łudźcie się jednak, że to, co tu widzicie, oddaje rozmiar tego szaleństwa. To tylko malutkie niczym Rozkoszny Okruch i bladziutkie niczym facjata Dartha Vadera odbicie tego, co naprawdę dzieje się na rynku fanowskim w Tokio. Niemniej jednak mam nadzieję, że nawet ta mała próbka dostarczy Wam frajdy, zwłaszcza na chwilę przed tak bardzo oczekiwaną premierą nowego epizodu. Niech Moc Będzie z Wami. Zawsze.












0 komentarze:

JOF05 :: 04 :: Jak zorganizować podróż do Japonii :: część 4: jetlag, telefony, dostęp do internetu, obawy turysty

12:06:00 MrJedi 0 Comments

Czwarty odcinek naszego "japońskiego poradnika-podróżnika" rozpoczniemy od zjawiska związanego z szybką zmianą stref czasowych, czyli powiemy sobie czym jest "jetlag" (dżetlag) i jak można z nim walczyć. Porozmawiamy również o rozmowach, czyli telefonach i internecie, a właściwie o sposobach najbardziej optymalnego dostępu do tychże w Japonii z punktu widzenia niezorientowanego w temacie turysty. Omówimy też (a mamy nadzieję, że i rozwiejemy) kilka podstawowych obaw, jakie pojawiają się u wielu z nas, gdy po raz pierwszy ruszamy na spotkanie ze skrajnie odmienną kulturą i językiem - w tym przypadku - rzecz jasna - z Japonią. A zatem, zapinamy pasy i w drogę!



Jak zorganizować podróż do Japonii - wszystkie odcinki:
JOF05 :: 01 :: część 1: motywacja, gromadzenie informacji i środków, bilet lotniczy
JOF05 :: 02 :: część 2: układamy plan podróży, koszty, jeny, karta pokładowa
JOF05 :: 03 :: część 3: odzież, gniazdka i wtyczki, bagaże, wyżywienie, trzęsienia
JOF05 :: 04 :: część 4: jetlag, telefony, dostęp do internetu, obawy turysty

0 komentarze:

JOF05 :: 03 :: Jak zorganizować podróż do Japonii :: część 3: odzież, gniazdka i wtyczki, bagaże, wyżywienie, trzęsienia

12:01:00 MrJedi 2 Comments

Kontynuujemy omawianie "technikaliów" związanych z indywidualnymi wyjazdami do Japonii. W bieżącym odcinku wspomnimy co nieco o odzieży - na razie bardzo ogólnie, bo do tematu jeszcze wrócimy; poruszymy również ważną kwestię "niekompatybilnych" z naszymi, japońskich wtyczek i gniazdek do prądu; porozmawiamy o lotniczych limitach bagażowych - rzeczy niezwykle ważnej, gdy wybieramy się do kraju tak bardzo opanowanego przez szał zakupoholizmu jak Japonia; rzucimy okiem na kwestię wyżywienia w Japonii - również na razie ogólnie; a na koniec porozmawiamy o występujących w tych rejonach trzęsieniach ziemi, niekoniecznie tak strasznych, jak się wydaje. A zatem, czeka na nas sporo ciekawych tematów. Owocnego oglądania!



Jak zorganizować podróż do Japonii - wszystkie odcinki:
JOF05 :: 01 :: część 1: motywacja, gromadzenie informacji i środków, bilet lotniczy
JOF05 :: 02 :: część 2: układamy plan podróży, koszty, jeny, karta pokładowa
JOF05 :: 03 :: część 3: odzież, gniazdka i wtyczki, bagaże, wyżywienie, trzęsienia
JOF05 :: 04 :: część 4: jetlag, telefony, dostęp do internetu, obawy turysty

2 komentarze:

JOF05 :: 02 :: Jak zorganizować podróż do Japonii :: część 2: układamy plan podróży, koszty, jeny, karta pokładowa

11:57:00 MrJedi 0 Comments

W drugim odcinku naszego "japońskiego poradnika", zdecydowanie przechodzimy do najbardziej gorących konkretów. Nie da się ukryć, iż we wszystkich pytaniach dotyczących podróży po Japonii jakie otrzymujemy, dominują te związane z kosztami. A zatem policzmy, ile nas będzie kosztowała taka podróż. Nie będzie to jednak jedyny temat tego odcinka, gdyż omówimy również inne, równie ważne detale. Przyjrzymy się dokładniej, jak ułożyć plan podróży, zastanowimy się skąd wziąć jeny w gotówce, a także pokażemy Wam, jak wypełnić kartę pokładową. Sporo tego jak na jeden odcinek, dlatego przygotujcie sobie coś do pisania. Życzymy owocnego oglądania!



Jak zorganizować podróż do Japonii - wszystkie odcinki:
JOF05 :: 01 :: część 1: motywacja, gromadzenie informacji i środków, bilet lotniczy
JOF05 :: 02 :: część 2: układamy plan podróży, koszty, jeny, karta pokładowa
JOF05 :: 03 :: część 3: odzież, gniazdka i wtyczki, bagaże, wyżywienie, trzęsienia
JOF05 :: 04 :: część 4: jetlag, telefony, dostęp do internetu, obawy turysty

0 komentarze:

JOF05 :: 01 :: Jak zorganizować podróż do Japonii :: część 1: motywacja, gromadzenie informacji i środków, bilet lotniczy

11:52:00 MrJedi 1 Comments

Odkąd zajmuję się tematyką Japonii, wciąż otrzymuję od Was najróżniejsze zapytania, dotyczące tego kraju. Wiele z nich się powtarza, a wśród tych powtarzających się sporo dotyczy wszelkich kwestii związanych z podróżowaniem po tym kraju. Dlatego właśnie, rozpoczynając nową serię naszego filmowego cyklu, postanowiłem przystąpić do omówienia wszelkich detali, związanych z organizacją indywidualnych wyjazdów do Japonii.

W pierwszym odcinku zajmiemy się czterema kwestiami wstępnymi, od których - naszym zdaniem - warto rozpocząć organizację indywidualnej podróży do Kraju Kwitnącej Wiśni. Jest to też odcinek w pewnym stopniu motywujący, który odpowie nam na pytanie: dlaczego warto zorganizować taki wyjazd bez pomocy biura podróży, a także o czym należy pomyśleć na samym początku. A zatem, witamy w nowej serii i zapraszamy w kolejną podróż po Japonii!



Jak zorganizować podróż do Japonii - wszystkie odcinki:
JOF05 :: 01 :: część 1: motywacja, gromadzenie informacji i środków, bilet lotniczy
JOF05 :: 02 :: część 2: układamy plan podróży, koszty, jeny, karta pokładowa
JOF05 :: 03 :: część 3: odzież, gniazdka i wtyczki, bagaże, wyżywienie, trzęsienia
JOF05 :: 04 :: część 4: jetlag, telefony, dostęp do internetu, obawy turysty

1 komentarze:

JOF04 :: 76 :: Bye Bye Tokyo

16:48:00 MrJedi 0 Comments

I tak oto dotarliśmy do końca czwartej serii naszego filmowego cyklu. Oto odcinek pożegnalny. Lecz nie będzie nas tylko chwilkę, gdyż niedługo startuje seria piąta.

Na zakończenie naszej kolejnej podróży, kręcimy się po nocnych uliczkach targu Ameyayokocho w tokijskiej dzielnicy Ueno. Zajrzymy do paru salonów gier, pomachamy ekipom remontowym na pożegnanie, po czym udamy się na lotnisko. Dziękujemy wam za jeszcze jedną, wspólną podróż po Japonii i zapraszamy na kolejną serię naszego filmowego cyklu. Do zobaczenia już wkrótce!

0 komentarze:

JOF04 :: 75 :: Purikura: drugie starcie

12:35:00 MrJedi 0 Comments

I powracamy do tematu Purikura. Na temat Purikura już pisaliśmy, więc tym razem przejdziemy od razu do rzeczy. Oto półgodzinny filmik z magawkami z naszej kolorowej foto zabawy. Zobaczycie cztery różne Purikura. Generalna zasada wszędzie jest ta sama: wybieramy sesję, robimy zdjęcia, przyozdabiamy je, drukujemy w formie naklejek - to tak w telegraficznym skrócie, bo zabawa jest fajniejsza, niż się pozornie zdaje. Chodzi w tym nie tyle o same zdjęcia, co o wspólną frajdę. Zresztą, zobaczcie sami!

0 komentarze:

JOF04 :: 74 :: Sushi 24 godziny na dobę

19:33:00 MrJedi 0 Comments

Najpierw przebiegniemy uliczkami targu Ameyayokocho w Ueno. Następnie przeskoczymy na drugą stronę ulicy na głównym skrzyżowania tej tokijskiej dzielnicy, aby ostatecznie zagłębić się w całodobowym barze sushi naszej ulubionej sieciówki. Chwilę potem zatopimy ząbki w pysznym łososiu oraz tuńczyku, aby o mało nie zadławić mnie ością - co zakrawa na skandal! Ale pomijając ten drobny incydent: było pysznie. I bardzo przystępnie cenowo. Witamy w tanim barze sushi w taniej tokijskiej dzielnicy. Tak, Moi Drodzy, Tokio wcale nie musi oznaczać drożyzny. I zawsze oznacza pyszne jedzenie. Przed nami degustacja różnych rodzajów tuńczyka. Zapraszamy na sushi nocną porą!




0 komentarze:

JOF04 :: 73 :: Gruby burger w Koenji

11:05:00 MrJedi 2 Comments

Od pierwszych chwil zetknięcia z tą tokijską dzielnicą, byliśmy nią zachwyceni. Jej spokojem, malowniczością, klimatem, bajkowym wręcz nastrojem jej uliczek. Jest kolorowa, tania i posiada mnóstwo ulic handlowych (otwartych, jak i zadaszonych), pełnych fantastycznych knajpek oraz sklepików. Koenji zwana jest przez niektórych dzielnicą artystów. Co znamienne, mimo swego niezaprzeczalnego uroku, jest jednym z mniej znanych miejsc wśród turystów. Zresztą, takich "nieodkrytych" obszarów w Tokio jest o wiele więcej: to przebogata i pełna niespodzianek metropolia. Zajrzeliśmy tu w pewien wiosenny, słoneczny poranek i zachwyceni otoczeniem, złapaliśmy za kamerę i aparat. Oto wynik. Miłego oglądania.












Inne materiały filmowe, zrealizowane w dzielnicy Koenji:
JOF04 :: 20 :: Apteka: witaminki w galaretce
JOF04 :: 21 :: Manga i anime są wszędzie
JOF04 :: 46 :: Shōtengai: ulica handlowa

2 komentarze:

JOF04 :: 72 :: Ueno Flashback

19:09:00 MrJedi 0 Comments

Tokijską dzielnicę Ueno odwiedzaliśmy już niejednokrotnie w naszej filmowej serii. Tym razem więc będzie to krótka impresja, jaką zostawia po sobie to miejsce w głowie zakręconego gajdzina. Będziemy się głównie kręcić po znanym i lubianym targu Ameyayokocho (zwanym w skrócie Ameyoko). Zawitamy tam w godzinach porannych, gdy tokijski tłum jeszcze nie zdążył wtargnąć na wypełnione straganami uliczki. Odwiedzimy kilka sklepów, w tym sklep z herbatami; pokażemy wam też jak działa menu w jednym z tutejszych barów szybkiej obsługi oraz zjemy zielone ciacho. Mówiąc w skrócie: witajcie w świecie zwykłej, tokijskiej codzienności. Aha, pojawi się też policja.











0 komentarze:

JOF04 :: 71 :: Purikura: pierwsze starcie

18:35:00 MrJedi 1 Comments

W Polsce budki fotograficzne praktycznie nie występują. W Japonii natomiast, nie dość, że występują w ilościach przemysłowych, to do tego służą nie tylko do robienia zdjęć, ale również do zabawy. Doskonałym tego przykładem jest Purikura. Purikura (skrót od purintu kurabu - ang. print club) to automaty zdjęciowe, ale oferujące coś więcej niż tylko "pstrykanie fotek". Jest to też swego rodzaju fenomen socjologiczny, który w Japonii, podobnie jak karaoke i ufo catchery, ma swój udział w zacieśnianiu kontaktów towarzyskich i uczuciowych. Cała zabawa zaczyna się od wejścia do specjalnego pomieszczenia, wybraniu rodzaju zdjęć (zazwyczaj subtelnie przerabiających naszą twarz w określonym stylu) i wykonaniu zaplanowanej sesji zdjęciowej - zazwyczaj w parach. Poszczególne automaty są dedykowane przyjaciołom (głównie dziewczętom) lub parom, czasami grupom. Po wykonaniu zdjęć przechodzimy do (kolejnego) ekranu dotykowego już na zewnątrz automatu, aby ozdobić poszczególne zdjęcia gotowymi grafikami lub za pomocą odpowiednich opcji graficznych błyskawicznie takowe stworzyć. Nanoszenie grafik odbywa się na ekranie za pomocą specjalnego elektronicznego pióra. Różne maszyny oferują różne oryginalne opcje, a gotowe, przyozdobione zdjęcia, można przed zatwierdzeniem do druku wysłać na emaila (japońskiego). Zdjęcia drukowane są w postaci naklejek, których konfigurację dobiera użytkownik. Na jednej maszynie można wykonać bardzo dużą liczbę różnych fotek, a następnie przyozdobić je i złożyć w bardzo różny sposób, a zatem każda sesja jest niepowtarzalna. My w ramach testu skorzystaliśmy z maszyny przeznaczonej dla dziewcząt, dorabiającej naszym zdjęciom mocny makijaż oraz długie rzęsy i powiększone oczy. Wybaczcie zatem, że wyszedłem na tej sesji nieco... "shibuyowato". Na filmie możecie prześledzić, jak ogólnie przebiega cały proces. Miłego oglądania!



1 komentarze:

JOF04 :: 70 :: Spotkanie z Hitoshi Doi: otaku i gitarzysta

14:14:00 MrJedi 0 Comments

Polscy miłośnicy japońskiej popkultury po raz pierwszy zetknęli się z Hitoshi Doi w połowie lat 90 XX wieku, poprzez jego sławną stronę internetową - jedną z pierwszych tego typu na świecie. Niektórzy mogą go również pamiętać z wywiadu w magazynie "Kawaii". Oto zagorzały miłośnik anime oraz seiyuu, zamieszkały w Tokio, płynnie posługujący się językiem angielskim, a co za tym idzie, skutecznie dzielący się swoją pasją z internautami z całego świata. Jego minimalistyczna i niepozorna strona internetowa działa do dziś i jest kawałkiem historii fandomu anime w internecie. Hitoshi jest niesamowitym przykładem prawdziwego otaku anime, całkowicie pozbawionego wszelkich negatywnych skojarzeń, jakie przez ostatnie dziesięciolecia zdążyły przylgnąć do wizerunku otaku. Jest wykształcony, ma atrakcyjną pracę, fantastyczną rodzinę i jest pozbawiony jakichkolwiek kompleksów, związanych ze swoim hobby. O swojej pasji opowiada wprost i bez skrępowania, chętnie się nią dzieli i aktywnie działa jako fan. Z Hitoshim spotkaliśmy się dwukrotnie, za pierwszym razem odwiedzając miejsce, w którym podobno narodziła się idea Maid Cafe oraz rejestrując króciutki wywiad. Za drugim razem natomiast goszcząc w jego domu, gdzie między innymi byliśmy świadkami krótkiego popisu gry na gitarze basowej w wykonaniu syna Hitohiego, Tatsuya. A zatem, jeśli jesteście fanami mangi i anime, warto znać tego człowieka. Oto filmowe migawki z naszego spotkania. Miłego oglądania.





0 komentarze: