JOF06 :: 07 :: Nerima: dzielnica z anime

Nerima to w sumie bardzo zwyczajna, nisko zabudowana, dzielnica-sypialnia na opłotkach Tokio. Ale nie dla gustujących w klasykach fanów anime. Tu bowiem rodziła się historia tego przemysłu. Oczywiście, nie tylko tu, ale to ważne, choć niepozorne, miejsce. Nie przypadkiem więc wybraliśmy się z kamerą na małą przechadzkę właśnie do Nerimy. Nie po to, aby znaleźć coś konkretnego, ale po to, aby po prostu pospacerować i poczuć klimat z (nieprzypadkowych) anime rodem z lat 80. i 90. Ta dzielnica wszak naszpikowana była swego czasu studiami animacji, nic zatem dziwnego, że pojawiała się w tle w produkcjach z tamtych lat, takich jak np. "Ranma 1/2". I to właśnie ujęcia z tej klasycznej już animacji ujrzycie w migawkach w tym filmie.

Nasza fanowska wycieczka do Nerimy zaczyna się już na stacji kolejowej Oizumi, na której stworzono "Oizumi Anime Gate", wizualny przewodnik po związanych z tą dzielnicą produkcjach anime. Wszystko to dokładnie pokażemy Wam w naszym filmie na samym wstępie, a następnie skierujemy swoje kroki wgłąb dzielnicy, aby trochę pomyszkować po jej uliczkach. To będzie zwyczajny, ale i nastrojowy spacer...

...podczas którego - jak już zdążyłem wspomnieć - ujrzycie migawki z klasycznego anime "Ranma 1/2". Nie będą one jednak idealnie dopasowane do danego punktu w którym akurat znajduje się kamera. Chodziło nam tu raczej o przekazanie klimatu, po części panującego w samej dzielnicy, a po części w głowie fana, który rozpoznaje w tym miejscu lokalizację pojawiającą się w tle produkcji, na których się wychował. Będzie to więc taki fanowski, nieco sentymentalny, spacerek. I... to chyba tyle. Zapraszamy na film. :)









JOF06 :: 06 :: Rosół po japońsku 2

Wracamy do jednego z najsmaczniejszych i jednocześnie najbardziej klimatycznych miejsc w Jokohamie. Muzeum Ramenu, bo o nim mowa, to miejsce niezwykłe zarówno z kulinarnego, jak i historycznego punktu widzenia. Dla porządku przypomnijmy, że już gościliśmy w tym miejscu z naszą kamerą, a swoje wrażenia zawarliśmy w materiale "Muzeum Ramenu czyli rosół po japońsku" w trzeciej serii naszego cyklu. Tym razem - zgodnie z koncepcją bieżącej serii - pospacerujemy po całym obiekcie, abyście mogli dokładnie przyjrzeć się jego niezwykłym zakamarkom. Michałowi, głównemu kamerzyście tej serii, udało się nawet wcisnąć z kamerą do środka jednego z barów. Takich jadłodajni jest tu oczywiście więcej, gdyż w muzeum podaje się rameny z całej Japonii, a zatem wizyta tutaj jest doskonałym pomysłem np. na lancz, z czego zresztą pracujący w okolicach muzeum mieszkańcy Tokio często korzystają. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat tego miejsca, zachęcamy do zapoznania się z wcześniej zrealizowanym materiałem (patrz: link wyżej), natomiast tak czy owak wszystkich zapraszamy na klimatyczny i pyszny spacer po Japonii roku 1958.





















JOF06 :: 05 :: Hanami w Nakameguro

Hanami, czyli święto podziwiania kwitnących kwiatów wiśni, to w Japonii święto narodowe. Aby świętować hanami wystarczy dowolny kawałek przestrzeni pod kwitnącym drzewem, jednak są też takie miejsca, które co roku na wiosnę, właśnie w czasie hanami, cieszą się wyjątkową popularnością. Jedną z takich miejscówek w Tokio jest Nakameguro. Aby jednak być bardziej precyzyjnym należy dodać, iż wieczorne podziwianie kwiatów wiśni zwane jest yozakura. Wspominamy o tym, gdyż do Nakameguro dotarliśmy w tym roku wieczorową porą, czyli na "wieczorne hanami" - yozakurę. Dodatkowo cała sytuacja miała miejsce w piątkowy wieczór, a więc tłumy były niebotyczne. Na szczęście japoński perfekcjonizm w organizacji tego typu wydarzeń i panowaniu nad tłumami jak zwykle zdał egzamin. Zapraszamy zatem na spacer uliczkami Nakameguro wieczorową porą podczas święta kwitnienia wiśni.




Nasze wcześniejsze filmy nakręcone podczas hanami:
• JOF01 :: 09 :: Hanami
• JOF02 :: 08 :: Sakura in the Night
• JOF04 :: 39 :: Świąteczne obżarstwo (hanami)
• JOF04 :: 47 :: Perfect Day: pod słońcem i sakurą

JOF06 :: 04 :: Retro Odaiba

Niniejszy film jest poniekąd kontynuacją naszej wcześniejszej produkcji, nakręconej na tokijskiej wyspie Odaiba, noszącej tytuł "Sen o Odaibie". Jest też oczywiście całkowicie niezależnym odcinkiem (jak każdy z naszej serii), jednak tym wszystkim, którym spodoba się klimat Odaiby i zechcą lepiej zrozumieć to miejsce, polecamy również wspomniany wcześniejszy odcinek. Przypomnijmy, że Sen o Odaibie kończy się w pewnym specyficznym miejscu, na piętrze domu towarowego urządzonego w klimatach końca epoki showa, czyli mniej więcej latach 70-80-tych XX wieku. W niniejszym odcinku natomiast, po krótkim spacerze po znanych z poprzedniej części okolicach: pasażu spacerowym i nabrzeżu Odaiby, kontynuujemy nasz rekonesans właśnie tam, gdzie zakończyliśmy go poprzednim razem - na bajecznie kolorowym, pełnym retro klimatów, piętrze jednego z tutejszych domów towarowych. Tego miejsca nie da się opisać słowami, to trzeba zobaczyć.



Wspomniane piętro domu towarowego, stworzone z myślą o niepowtarzalnym kolorycie epoki showa, to nie tylko specyficzny klimat, ale również "gadżetowe eldorado" dedykowane właśnie miłośnikom tej epoki. To niczym wehikuł czasu, kraina nostalgii dla fanów XX-wiecznej Japonii. W tym niezwykłym miejscu znajduje się coś jeszcze - prawdziwa perełkasalon gier retro! I to nie jakaś atrapa symulująca tamte czasy, ale prawdziwy salon z działającymi automatami na których wciąż można grać! To wprost niesamowite! Byliśmy tu wiele razy i w końcu doszliśmy do wniosku, że warto to niezwykłe miejsce uwiecznić na filmie, aby podzielić się wrażeniami z innymi fanami retro automatów do gier, czującymi te czasy i kochającymi klasyczne gry. A zatem: zapraszamy raz jeszcze na Odaibę, lecz tym razem również w popkulturowych klimatach retro!






















...