Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania muzeum ramenu, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

JOF03 :: 22 :: Muzeum Ramenu czyli rosół po japońsku

O japońskiej kuchni pełnej swojskich smaków już pisałem, tym razem skoncentruję się tylko na jednej z potraw, choć niekoniecznie z kulinarnego punktu widzenia. Chodzi raczej o wyjątkowe miejsce i okoliczności w jakich ukształtowało się jedno z najpopularniejszych dań w Japonii: ramen - czyli mówiąc z przymrużeniem oka - rosół po japońsku - kompletna, jednodaniowa potrawa, która podbiła Japonię, choć niektórzy wskazują na jej chiński rodowód.

Przy tej jednak okazji chciałem Wam zaprezentować fantastyczne miejsce w którym możecie nie tylko skosztować tej zwykłej-niezwykłej zupy-zjawiska, i to w wielu wersjach z całego kraju, ale może przede wszystkim - przynajmniej jeśli chodzi o mnie - przenieść się w rok 1958, kawałek powojennej przeszłości Japonii, którą Japończycy wyjątkowo sobie upodobali.

Muzeum Ramenu w Jokohamie to popularne miejsce i najlepiej zawitać tam w dzień powszedni w godzinach porannych, aby uniknąć tłumów i kolejek, przynajmniej tych większych (bo te zawsze gdzieś są - kolejka to w Japonii w powszechnym przekonaniu najlepsza recenzja!). Jest to miejsce, które wszyscy japońscy smakosze (czyli większość Japończyków) bardzo sobie cenią. I nie przypadkiem. Chodzi nie tylko o to, że podawane tu zupy ramen są przedstawicielami najpopularniejszych jego odmian z całej Japonii, ale również o to, że są robione po mistrzowsku i podawane w klimatach lat 50. co ma w przypadku tej potrawy wyjątkowe znaczenie.


Gdy po drugiej wojnie światowej Japonia borykała się z dużymi problemami ekonomicznymi i gospodarczymi, potrzebne były szybkie i proste rozwiązania, zwłaszcza jeśli chodzi o tak podstawowe rzeczy jak wyżywienie. Zupa z dodatkami okazała się doskonałym wyborem. Można ją było ugotować na kościach, wrzucić do niej tani makaron i wszelkie dodatki, jakie miało się pod ręką. Tania, pożywna, różnorodna potrawa, która dostarczała odrobiny radości w zrujnowanym wojną kraju. W ten sposób - z pewnego rodzaju przypadku i potrzeby chwili - powstało na świecie wiele kultowych dzisiaj potraw. Ramen jest jedną z nich.

Jednak, gdy już minęły powojenne problemy, ta niezwykła, choć zwykła zupa, nadal budziła dobre skojarzenia i zainteresowanie nią nie słabło. Wszak to prawdziwa frajda, gdy w samym środku zabieganego dnia, przysiądziemy na chwilkę przy wielkiej misce parującego, aromatycznego wywaru, pełnego makaronu, plastrów gotowanej wieprzowiny, warzyw, przekrojonego na pół jajka na twardo i kilku innych dodatków, które napełnią nasz żołądek ciepłą rozkoszą.

Mnie jednak rozkoszą napełniło już same muzeum (mimo, że przepysznego ramenu również spróbowałem: patrz - film). To miejsce jest bowiem odbiciem Japonii o której odwiedzeniu zawsze marzyłem, a której już nie dosięgnę, bo jak na razie nie ma możliwości podróżowania w czasie (jeśli jest: proszę o kontakt!). Chyba, że właśnie w taki sposób - poprzez wspomnienia i rekonstrukcję. Powiem szczerze, że nawet, gdyby w tym miejscu nie podawano pysznego ramenu, to i tak bym chętnie tu przyszedł i miał z tego mnóstwo frajdy. A tak, miałem jej znacznie więcej.

Trudno opowiedzieć mi o wszystkich doznaniach, jakich dostarcza to miejsce, bo jak na razie za pomocą kamery nie da się przenosić smaków i zapachów. Może co najwyżej trochę obrazów i dźwięków, więc mam nadzieję, że przynajmniej uda mi się przekazać Wam trochę panującego tu, sugestywnego klimatu.

To miejsce jest niezwykłe, bo widać, iż powstało z głębokiej potrzeby podzielenia się wrażeniami z epoki, która już przeminęła. Wąskie drewniane uliczki z sączącą się nad głowami muzyką, obdrapane ściany pełne reklam i plakatów, małe sklepiki z różnościami, labirynt pełen przechodniów, między którymi przemykamy się wieczorową porą w poszukiwaniu wolnego miejsca w pobliskim barze, czy też innych atrakcji. To naprawdę fajne doświadczenie i to naprawdę działa, nawet jeśli nie jesteście miłośnikami klasycznej Japonii. Gorąco polecam.



JOF06 :: 06 :: Rosół po japońsku 2

Wracamy do jednego z najsmaczniejszych i jednocześnie najbardziej klimatycznych miejsc w Jokohamie. Muzeum Ramenu, bo o nim mowa, to miejsce niezwykłe zarówno z kulinarnego, jak i historycznego punktu widzenia. Dla porządku przypomnijmy, że już gościliśmy w tym miejscu z naszą kamerą, a swoje wrażenia zawarliśmy w materiale "Muzeum Ramenu czyli rosół po japońsku" w trzeciej serii naszego cyklu. Tym razem - zgodnie z koncepcją bieżącej serii - pospacerujemy po całym obiekcie, abyście mogli dokładnie przyjrzeć się jego niezwykłym zakamarkom. Michałowi, głównemu kamerzyście tej serii, udało się nawet wcisnąć z kamerą do środka jednego z barów. Takich jadłodajni jest tu oczywiście więcej, gdyż w muzeum podaje się rameny z całej Japonii, a zatem wizyta tutaj jest doskonałym pomysłem np. na lancz, z czego zresztą pracujący w okolicach muzeum mieszkańcy Tokio często korzystają. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat tego miejsca, zachęcamy do zapoznania się z wcześniej zrealizowanym materiałem (patrz: link wyżej), natomiast tak czy owak wszystkich zapraszamy na klimatyczny i pyszny spacer po Japonii roku 1958.





















JOF06 :: 10 :: Ramen błyskawiczny (czyli chińska zupka)

W Jokohamie byliśmy już z naszą kamerą wielokrotnie, również w muzeum ramenu. Ale nie w tym. To bowiem muzeum poświęcone jest ramenowi błyskawicznemu oraz jego sławnemu twórcy. A także ludzkiej kreatywności, której podobno pomysłodawcy tego popularnego na całym świecie posiłku nie brakowało.

CupNoodles Museum Yokohama, bo tak brzmi pełna nazwa tego przybytku, oferuje wiele ciekawych atrakcji, wśród których cała rodzina może spędzić zabawne popołudnie. Jak to w Japonii, wszystko jest tu dobrze przemyślane i zorganizowane, a nam pozostaje jedynie podążać za błyskawicznymi wskazówkami obsługi.

Przy tej okazji warto również wyklarować kwestię pochodzenia tego wynalazku, bowiem to, co my nazywamy popularnie "chińską zupką" wymyślił właśnie Momofuku Andō, tajwańsko-japoński wynalazca i biznesmen, a jego celem było stworzenie błyskawicznej wersji popularnej w Japonii zupy zwanej ramen.

Pierwszy ramen błyskawiczny pojawił się w roku 1958. Kolejne dwa wynalazki, związane z tym pierwszym, znajdujące się na na koncie Momofuku Andō, to błyskawiczny ramen w kubeczku z roku 1971 oraz kosmiczny ramen z roku 2005, czyli wersja przystosowana do spożycia w stanie nieważkości, czyli coś błyskawicznego do jedzenia po spożyciu sake. ;)

Jeśli zainteresował Was ten temat, więcej informacji o muzeum ramenu błyskawicznego w Jokohamie znajdziecie na stronie: cupnoodles-museum.jp. I to tyle błyskawicznych informacji. Smacznego!

JOF04 :: 09 :: Pewien sklep spożywczy

No i pomyśli ktoś, że zwariowałem, zachwycając się zwykłymi sklepami spożywczymi. Nic na to nie poradzę, że uwielbiam japońską dbałość o wysoką jakość i japońską kuchnię. A połączenie tych dwóch elementów to z kolei kolejny poziom zmysłowej uciechy. W związku z powyższym nawet zakupy spożywcze w Japonii sprawiają wielką frajdę. Oto szybki rzut okiem na japońskie półki z artykułami spożywczymi podczas wieczornej przeceny, której codziennie podlegają wszystkie świeże towary, dostarczane bladym świtem do japońskich sklepów spożywczych. A, no i będzie kilka fanowskich automatów na początku. Również w tym sklepie spożywczym. Witamy w Japonii.



Inne artykuły dotyczące zakupów spożywczych i japońskiej kuchni:
JOF03 :: 07 :: Zakupy spożywcze po japońsku
JOF03 :: 09 :: Smaczna Japonia
JOF03 :: 22 :: Muzeum Ramenu czyli rosół po japońsku
Nie samym sushi samuraj żyje czyli o japońskiej kuchni bez surowizny

JAPONIA OCZAMI FANA :: TOM 1 :: EDYCJA SPECJALNA 2018

Twoje wsparcie pomaga tworzyć nowe materiały!


Postaw mi kawę na buycoffee.to