JOF03 :: 09 :: Smaczna Japonia

Nie jestem w stanie opowiadać o Japonii, nie wracając regularnie do tematu kuchni tego kraju. Osobiście uważam japońską kuchnię za jedną z najlepszych (no dobrze - za najlepszą... ale Wy tak uważać nie musicie) na świecie. Dlaczego? Dlaczego?!! (Buddo, trzymaj mnie...!) Jeśli nie wiecie, to nie potrafię wam tego wytłumaczyć. Mogę jedynie próbować, pokazując wciąż nowe filmy, nakręcone ukradkiem przy japońskich stołach, ale w ten sposób i tak nie przekażę wam smaków, zapachów i wszystkich tych wspaniałych doznań, towarzyszących nam podczas konsumpcji japońskich potraw. Ta kuchnia jest dla mnie kwintesencją tego, czym jedzenie być powinno: naturalne, różnorodne, pożywne, przepyszne i będące nie tylko strawą dla ciała, ale i pozytywnym doświadczeniem oraz energią dla ducha. Tu nawet prosta potrawa przygotowywana jest z takim zaangażowaniem i wprawą, że najzwyczajniej w świecie nas uszczęśliwia. I tak właśnie działa na mnie japońska kuchnia - uszczęśliwia mnie. I nie tylko mnie.


W Japonii (o czym piszę również bardziej obszernie w swojej książce) wasze kubki smakowe doświadczą o wiele więcej niż tylko osławionego sushi i wszelkiej "morskiej surowizny" - za którą ja akurat przepadam, ale rozumiem, że nie każde podniebienie przeciętnego mieszkańca Kraju Lecha musi być skonfigurowane pod tego typu doznania organoleptyczne. Dlatego właśnie staram się uświadomić wszem i wobec, że nie trzeba się "bać" Japonii tylko dlatego, że przeraża nas opychanie się od rana do nocy wyłącznie "surowymi rybami" (ja bym raczej powiedział: "świeżymi"), bez opcji zjedzenia czegoś "normalnego", jak na przykład solidnego kotleta z dodatkami i deserem. I w tym właśnie rzecz, że w Japonii nie ma z tym najmniejszego problemu! Ba, jest dokładnie odwrotnie - to właśnie tam rozpuścicie swoje kubki smakowe niczym dziadowski bicz, zajadając te wszystkie wspaniałości, aby po powrocie bardzo szybko za nimi zatęsknić. Mówię to nie tylko z własnego doświadczenia, ale też nie oczekuję rzecz jasna, że wszyscy podejdą do tego tak entuzjastycznie jak ja. Teraz jednak mam przynajmniej czyste sumienie, że ostrzegałem. Bo Japonia uzależnia na wiele sposobów, a jej kuchnia to narkotyk, któremu trudno się oprzeć.


Na poniższym filmie ujrzycie migawki z różnych miejsc. Oczywiście jak zwykle podkreślam, że to tylko kilka ogólnych przykładów, gdyż nie sposób nawet w kilkugodzinnym dokumencie ukazać choćby w skrócie wszystkie interesujące aspekty kuchni japońskiej. Tu zobaczycie raczej przykłady bardzo powszechne, na które sami bardzo szybko się natknięcie podróżując po Japonii. Jest to więc odcinek nie tyle kulinarny, lecz coś na kształt "impresji smakoszów", bo taki w sumie charakter mają nasze filmy - prezentujemy w nich Japonię poprzez pozytywne emocje, Japonię widzianą oczami jej miłośników. Smacznego.

JOF03 :: 08 :: Muzeum Ghibli

I tak oto my - gajdzińscy globtroterzy zakochani w Japonii - powróciliśmy do Mitaki oraz mieszczącego się w niej Muzeum Ghibli, kompleksu rozrywkowego, stworzonego z myślą o wszystkich miłośnikach niezwykłych produkcji filmowych ze sławnego Studia Ghibli. Ci z was, którzy śledzą naszą filmową serię, wiedzą że jest to nasza druga wizyta zarówno w Mitace, jak i w tym niezwykłym miejscu zwanym "muzeum", choć jego klimat i forma dalece odbiegają od tego, co zwykliśmy takim mianem nazywać.


Muzeum Ghibli zaprojektował sam Hayao Miyazaki i faktycznie niezwykły klimat jego filmów towarzyszy nam również w czasie wizyty w tym niezwykłym miejscu. Jak zwykle ubolewam nad faktem, iż mogę wam pokazać tylko zewnętrzną część Muzeum Ghibli, gdyż wewnątrz panuje całkowity zakaz używania kamer i aparatów. Tak czy owak mam gorącą nadzieję, że choć trochę uda mi się przybliżyć wam to miejsce i zachęcić was do jego odwiedzenia.


Prace nad projektem Muzeum Ghibli rozpoczęto w roku 1998, prace budowlane wystartowały w marcu 2000, a całość ukończono w październiku roku następnego. Jak twierdzi Hayao Miyazaki, miejsce to zostało stworzone w taki sposób, aby było "interesujące i relaksujące dla duszy". Czy takie właśnie jest, to już musicie ocenić sami. Faktem jest natomiast, że miejsce to wydaje się być stworzone przede wszystkim z myślą o najmłodszych, jednak z drugiej strony oficjalne hasło Muzeum Ghibli, brzmiące: "Zatraćmy się wspólnie w naszym dzieciństwie" zdaje się temu przeczyć i jeśli dodamy do tego obecność kawiarni oraz często bardzo kosztownych i przeznaczonych dla dorosłego odbiorcy gadżetów, dostępnych w firmowym sklepie, można z tego wyciągnąć wniosek, że miejsce to ma mieć w domyśle raczej charakter familijny. I chyba w sumie tak właśnie jest.

Klimat i wygląd całego kompleksu został zainspirowany niezwykłą, wręcz bajeczną, położoną na wzgórzu, włoską wioską Calcata, której wygląd nie przypomina niczego, co dotąd widzieliście w realnym świecie. Aż trudno uwierzyć, że takie miejsce istnieje naprawdę. Nic zatem dziwnego, że Hayao Miyazaki właśnie tam znalazł natchnienie, myśląc o stworzeniu swojego "rodzinnego muzeum".

Atrakcje dostępne wewnątrz Muzeum Ghibli, to z kolei zupełnie osobna sprawa. Pomijając samą architekturę i wystój, które przywodzą chwilami na myśl wnętrza bajkowego zamku, znajdziemy tam m.in. bazujące na złudzeniach optycznych maszynerie, przepięknie stylizowaną pracownię mistrza Miyazakiego, wiele ciekawostek w postaci mini wystaw i dziwnych urządzeń, a także kino w którym możemy obejrzeć krótkie produkcje animowane stworzone w Studiu Ghibli, niedostępne nigdzie indziej. Warto tu wspomnieć, że wstęp do kina jest osobno płatny. Coś jeszcze? A, tak. Wielki pluszowy Kocibus w którym poskakać sobie mogą tylko najmłodsi, co osobiście uważam za dyskryminację wiekową. I w tym miejscu wielce obrażony kończę i zapraszam na film.



Jeśli podobał ci się powyższy materiał, obejrzyj również nasze wcześniejsze filmy związane z Mitaką i Muzeum Ghibli:
Śladami Totoro 1
Śladami Totoro 2

Konwent Sakurakon 2013

W marcu 2013 roku mieliśmy okazję po raz pierwszy wziąć udział w jednodniowym, opolskim evencie, poświęconym japońskiej popkulturze. Wydarzenie było niewielkie, nie zabrakło na nim ciekawych spotkań oraz niezwykle sympatycznych uczestników. Impreza odbyła się w niewielkim domu kultury. Przyjść mógł każdy, wstęp był wolny. Spotkanie niewątpliwie należy zaliczyć do udanych i mamy nadzieję, że Opole jeszcze nie raz zaproponuje fanom podobne eventy. Trzymamy kciuki i dziękujemy za zaproszenie!



Konwent LOVE 4

Witajcie Moi Drodzy. To było już nasze czwarte spotkanie na konwencie Love, jak zresztą wskazuje numer, bo tak się jakoś dziwnie poskładało, że "Japonia oczami fana" jest obecna na tej imprezie od samego początku. Jak zwykle było nam bardzo miło, zwłaszcza że mogliśmy znowu spotkać się z wami na naszym tematycznym panelu i porozmawiać o wspólnej pasji - Japonii - i wszystkim, co się z tym wiąże, czyli o wszystkim. To było wspaniałe i mamy nadzieję jeszcze nie raz to powtórzyć.



Jak zwykle również udało nam się zrealizować krótki film, który nie podsumowuje całej imprezy, a raczej jak zwykle jest naszą radosną impresją na temat tegoż przemiłego wydarzenia. Ci z was, którzy wzięli udział w konwencie, wiedzą jak było, a ci co nie wzięli - mogą to nadrobić następnym razem. Tegoroczna impreza Love 4 odbyła się pod hasłem "białego dnia", czyli dodatkowej edycji Walentynek, lepiej znanej w Japonii niż w Polsce. A zatem, wszystko grało, bo w końcu było to spotkanie miłośników Japonii! Cóż tu można jeszcze dodać, dziękujemy wam za wszystkie sympatyczne spotkania, rozmowy, uśmiechy i zapraszamy do obejrzenia naszej kolejnej filmowej impresji. Życzymy wam miłego oglądania i do zobaczenia na kolejnych konwentach!

JOF03 :: 07 :: Zakupy spożywcze po japońsku


Może ktoś nie uwierzyć, ale zakupy spożywcze w Japonii to prawdziwa frajda. Nie da się tego wyjaśnić, jeśli się tego nie doświadczyło na własnej skórze, a właściwie - podniebieniu. Żywność sprzedawana w Japonii to orgia smaków, jakości i świeżości. Pomijając oczywiście pewne produkty, które ze swojej natury są sztuczne. Niemniej jednak jeśli chodzi o mnie (i towarzyszące mi osoby), dla nas każde zakupy w japońskich sklepach spożywczych to wyprawa do krainy pełnej niespodzianek i frajda nie mniejsza, niż podczas zakupów w sklepach fanowskich. Nie jestem wam w stanie przekazać za pomocą kamery smaków i zapachów, nad czym bez przerwy boleję, musicie mi więc uwierzyć na słowo. Lub sami wybrać się do Japonii i to sprawdzić.

Nie traktujcie tego filmiku jako materiału wyczerpującego temat, a zaledwie zajawkę sygnalizującą to zjawisko, gdyż do japońskich sklepów spożywczych na pewno jeszcze nie raz wrócimy. Bo trudno do nich nie wracać. Powiem tylko pokrótce, jakich rodzajów sklepów z jedzeniem można doświadczyć w Tokio. To mogą być przydatne informacje, jeśli się tam wybieracie. A zatem, ogólnie i po kolei:

Sieci sklepów spożywczych: miejsca z najtańszym jedzeniem, zwłaszcza gdy zajrzycie do nich wieczorkiem na godzinkę lub dwie przed zamknięciem, gdy wszystkie świeże towary, które nie mogą zostać na drugi dzień, są masowo przeceniane - gotowe dania, mięsa, ryby i owoce morza, wszystko świeżutkie i tanie jak barszcz.

Shoutengai: ulice handlowe, często z krytym dachem, to miejsca dla masy najróżniejszych sklepików, punktów usługowych, rozrywkowych i restauracyjek. Zazwyczaj przylegają do stacji kolejowych i potrafią się ciągnąć nawet przez kilka skrzyżowań.

Targi na wolnym powietrzu: coraz rzadziej spotykane miejsca; w Tokio wartym uwagi jest targ Ameyakocho (Ameyako/Ameyoko) w dzielnicy Ueno, prawdziwa skarbnica pyszności i w ogóle tanich zakupów, no i ten klasyczny klimat! Targi rozciągające się na przydworcowych ulicach to również rodzaj shoutengai.

Konbini: całodobowe sklepiki z najbardziej popularnymi towarami, tu jest drożej niż w zwykłych sklepach spożywczych, no ale płacimy za wygodę i dostępność przez całą dobę. Konbini w samym Tokio są tysiące. Szybko się od nich uzależnicie. Można tu kupić ciepłe przekąski, papierosy, alkohol, słodycze, gotowe zestawy lanczowe, środki higieny osobistej, itd. Czysta wygoda.

Pasaże z gotowymi posiłkami: nie są to tanie miejsca, ale ich zaletą jest to, że za cenę barowego posiłku dostajemy na wynos gotowe jedzenie najwyższej, restauracyjnej jakości - od sałatek i kanapek, poprzez dania mięsne, rybne, wegetariańskie i z owoców morza, po wszelkiego rodzaju desery. Można tu w jedną chwilę skompletować ekskluzywny posiłek za stosunkowo niewielką kwotę.

Automaty: z napojami zimnymi i gorącymi, alkoholami, papierosami - są wszędzie i natychmiast uzależniają. Ponadto okazjonalnie spotkacie wiele innych automatów, które trudno zliczyć: z lodami, parasolkami, przekąskami, bielizną i wiele innych. Odkrywanie ich to przygoda sama w sobie.

Sklepy stujenowe z żywnością: to takie zazwyczaj trochę większe konbini, tyle że wszystko w nich jest po sto jenów. Warto znać, jeśli chcecie kupić na przykład podstawowe przedmioty wyposażenia kuchni, a nie dysponujecie nadmiarem gotówki, bo oprócz kanapek, słodyczy i napojów, znajdziecie tu również kubeczki, sztućce, talerze, itp.

O sklepach, zakupach i jedzeniu, na jakie możemy natknąć się w Japonii, piszę więcej w książce, do której lektury serdecznie zapraszam. I jak zwykle, życzę miłego oglądania.


Konwent Baka 2012


Witajcie, Moi Drodzy! Ponownie mieliśmy miłą okazję do spotkania na wrocławskim konwencie B.A.K.A. Jak zwykle było bardzo sympatycznie. Również i tym razem mieliśmy niekłamaną przyjemność spotkać się z Wami na panelu z serii "Japonia oczami fana", na którym miała miejsce premiera filmu X-Japan Forever!, finałowego odcinka drugiej serii naszego filmowego cyklu. Tym razem spotkaliśmy się dla odmiany na wielkiej sali, po której niósł się straszliwy pogłos. Mieliśmy również tylko jedną "koncertową pałeczkę" do podziału, lecz to nie przeszkodziło Wam w cieszeniu się kolejną filmową wyprawą do Japonii. Dziękujemy Wam za to!

Nasz film jak zwykle jest bardziej filmową impresją, aniżeli sprawozdaniem z konwentu. Słowa są tu w zasadzie zbędne. Oddaję w Wasze ręce kolejny materiał filmowy, który - mam nadzieję - pozwoli wam raz jeszcze powrócić wspomnieniami do konwentowych dni, teraz i w przyszłości. Miłego oglądania.


JAPONIA OCZAMI FANA :: TOM 1 :: EDYCJA SPECJALNA 2018

Twoje wsparcie pomaga tworzyć nowe materiały!


Postaw mi kawę na buycoffee.to