JOF02 :: 18 :: Tokijski szwendacz 01

18:10:00 MrJedi 2 Comments



Szwendanie się po Tokio jest jak nie kończące się odpakowywanie wciąż nowych prezentów, pojawiających się niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pod rozłożystą, pachnącą lasem choinką. Znacie to uczucie? To naładowane dziwnym napięciem wrażenie, że za chwilę zdarzy się coś wspaniałego. I mniej więcej właśnie tak działa na mnie to miasto. Gdziekolwiek bym nie był. O każdej porze dnia i nocy. Ten miejski labirynt pełen niespodzianek pochłania mnie bez reszty.

Odcinek, który tu prezentuję, jest chyba najbardziej "naturalnym" filmem, jaki dotąd powstał w naszej serii, bo pozwala poczuć Tokio takim, jakie jest ono naprawdę. Nie łudźcie się jednak, że to wszystko, co ma do zaoferowania to miasto. To zaledwie blade preview. Niewiele jednak więcej można zrobić, dzisiejsza technologia bowiem jeszcze nie pozwala nagrywać emocji i zapachów oraz patrzeć na świat w tak obszerny sposób, jak czynimy to własnymi oczami, a zatem ta "filmowa miejska impresja" musi na razie wystarczyć. Mam nadzieję, że udało mi się przekazać choć odrobinę wrażeń, jakich doświadcza się, będąc tam osobiście.






Przedstawiony w tym odcinku obraz Tokio jest surowy, ale jednak nie do końca, bo nie byłem się w stanie chwilami powstrzymać, aby nieco nie podkręcić emocji w odpowiednich momentach, podkreślając klimat danego miejsca, czy też zjawiska odrobiną muzyki i dodatkowego montażu. Całość jest również wzbogacona licznymi komentarzami, które nie zawsze mają za zadanie przekazać jakieś informacje, ale raczej emocje, wrażenia, klimat. Nie oczekujcie tu również jakiejś dynamicznej akcji, lecz wygodnie usiądźcie, rozluźnijcie się i dajcie się delikatnie porwać temu miastu. Postarajcie się je wyczuć poprzez wyświetlany na monitorze obraz.

Oto pierwsza porcja odcinka 18, składająca się z trzech ok. półgodzinnych części. Będziemy się tu głównie poruszać po Tokio podczas dnia, przede wszystkim ulicami, ale zajrzymy na chwilę również w różne zakamarki. Podróż zaczniemy od niepozornej dzielnicy Sangen-jaya, aby potem poskakać po różnych ciekawych miejscach, takich jak: Shibuya, Akihabara, Harajuku, Ginza, Minami-senju czy Ikebukuro. Poobserwujemy codzienną miejską krzątaninę i przepływający arteriami tego miasta kolorowy tłum ludzi. Po prostu, poszwendamy się. Zapraszam.










2 komentarze:

  1. Na taki odcinek czekałem, w końcu jest. Ale nie obyłoby się bez kilku pytań.

    1. Czy w restauracjach idzie się dogadać po angielsku czy trzeba na migi?
    2. Czy na miastach są toalety? Płatne czy nie?
    3. Restauracja która była pokazana i zamawianie na kartkach, trzeba czekać po wypełnieniu aż podejdzie ktoś z obsługi czy ów kartki gdzieś się zanosi?
    4. Są jeszcze jakieś rzeczy o których trzeba widzieć w hotelu? Bo nigdy bym nie wpadł, że trzeba klucz do ściany wcisnąć by mieć prąd. :P
    5. Jaka była pierwsza Pana podróż do Japonii? Nie pogubił się Pan? Gdybym chciał sam jechać nigdy tam nie będąc nie zabłądzę? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. To zależy od miejsca. Generalnie w Tokio funkcjonują menu ze zdjęciami, więc wystarczy wskazać palcem i po sprawie.

      2. W Tokio jest masa bezpłatnych, czystych toalet na każdym kroku.

      3. Oddaje się je kelnerom/kelnerkom i oni już resztę załatwiają.

      4. Jest ich mnóstwo, zależnie od miejsca. Są hotele, gdzie kupuje się noclegi w automatach, buty zostawia się w szafkach w holu, do obsługi idzie się po proszek, gdy chcemy coś uprać w hotelowej pralni, itd. Takich detali jest mnóstwo i uczymy się ich na miejscu. Trudno wszystkie naraz opisać.

      5. To zależy od osoby. Ja się pogubiłem, bo gapa jestem i bujam w obłokach, ale jeśli ktoś dobrze sobie radzi w terenie i jest spostrzegawczy, to bardzo szybko nauczy się sprawnie poruszać po Tokio. :)

      Usuń