JOF02 :: 18 :: Tokijski szwendacz 02
Och, nocne Tokio. Dopiero wtedy można ujrzeć tą niezwykłą metropolię w prawdziwym świetle. To miasto właśnie wtedy odsłania swą prawdziwą naturę, miejsca pełnego poukrywanych atrakcji, niespodzianek, zakamarków. Nie w tym rzecz, że za dnia ich brakuje. Rzecz w tym, że po zmroku to miasto wychodzi z ukrycia i oddaje nam to, co w sobie skrywa najlepszego.
W kolejnych częściach "Tokijskiego szwendacza" ujrzymy o wiele więcej nocnego Tokio, centrów pełnych kolorowych świateł, ale również tych bardziej nastrojowych zakamarków, które nie mniej kuszą, niż zalane kolorowymi światłami i dźwiękami centra tokijskich dzielnic.
Tutaj należałoby wyjaśnić jeszcze jedną rzecz. Tokio nie ma centrum. Pomijając to tradycyjne, którym jest Pałac Cesarski, ale ono jest nieistotne z praktycznego punktu widzenia. Tokio składa się z dzielnic, przez niektórych zwanymi miasteczkami, przez innych wioskami, niemniej jednak chodzi o to samo. Każda z dzielnic jest integralną częścią Tokio, ale jednocześnie osobną komórką, posiadającą własną specyfikę, objawiającą się na wielu płaszczyznach: rodzajem zabudowy, doborem dominujących sklepów i punktów usługowych, klasą hoteli, rozrywek i kuchni.
Każda z tokijskich dzielnic ma swoje własne centrum, znajdujące się wokół głównej stacji kolejowej. Zasada jest mniej więcej taka, że czym dalej od stacji, tym mniej sklepów, restauracji i wszelkich przybytków rozrywki. Oczywiście nie dotyczy to dzielnic, które są w całości nastawione na rozrywkę, bo tutaj skala jest o wiele większa. Jedne dzielnice osiągają pełnię aktywności za dnia, inne wieczorami i nocą, a niektóre funkcjonują na pełnych obrotach całą dobę. To, co zobaczycie w naszych filmach, to tylko blady przedsmak tego, co oferuje to miasto.
Inna rzecz, że nasze szwendanie nie ma polegać na tym, aby pokazywać wszystko, zresztą to jest niemożliwe w jednym, nawet najdłuższym filmie, a raczej na tym, aby zwolnić, usiąść i poprzyglądać się, jak funkcjonują mieszkańcy tej metropolii, która mimo swej potęgi, posiada klimat zupełnie inny, niż by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Na filmie ujrzymy miejsca, które pokazują, jak klimatycznym i kameralnym miejscem jest Tokio. I wcale nie trzeba tych miejsc specjalnie szukać, one są wszędzie i co zadziwiające, jest ich nie mniej, niż tych zatłoczonych centrów dzielnic. Wystarczy skręcić w dowolną uliczkę, aby nagle znaleźć się w cichym i prawie pustym zakątku. To naprawdę fantastyczna rzecz. Oto słynna japońska umiejętność płynnego łączenia skrajności.
No dobrze, dosyć tego gadania. Zapraszam na kolejną porcję szwendania po ulicach Tokio. Usiądźcie wygodnie i dajcie się porwać magii tego miejsca.











