JOF03 :: 09 :: Smaczna Japonia

18:29:00 MrJedi 5 Comments

Nie jestem w stanie opowiadać o Japonii, nie wracając regularnie do tematu kuchni tego kraju. Osobiście uważam japońską kuchnię za jedną z najlepszych (no dobrze - za najlepszą... ale Wy tak uważać nie musicie) na świecie. Dlaczego? Dlaczego?!! (Buddo, trzymaj mnie...!) Jeśli nie wiecie, to nie potrafię wam tego wytłumaczyć. Mogę jedynie próbować, pokazując wciąż nowe filmy, nakręcone ukradkiem przy japońskich stołach, ale w ten sposób i tak nie przekażę wam smaków, zapachów i wszystkich tych wspaniałych doznań, towarzyszących nam podczas konsumpcji japońskich potraw. Ta kuchnia jest dla mnie kwintesencją tego, czym jedzenie być powinno: naturalne, różnorodne, pożywne, przepyszne i będące nie tylko strawą dla ciała, ale i pozytywnym doświadczeniem oraz energią dla ducha. Tu nawet prosta potrawa przygotowywana jest z takim zaangażowaniem i wprawą, że najzwyczajniej w świecie nas uszczęśliwia. I tak właśnie działa na mnie japońska kuchnia - uszczęśliwia mnie. I nie tylko mnie.


W Japonii (o czym piszę również bardziej obszernie w swojej książce) wasze kubki smakowe doświadczą o wiele więcej niż tylko osławionego sushi i wszelkiej "morskiej surowizny" - za którą ja akurat przepadam, ale rozumiem, że nie każde podniebienie przeciętnego mieszkańca Kraju Lecha musi być skonfigurowane pod tego typu doznania organoleptyczne. Dlatego właśnie staram się uświadomić wszem i wobec, że nie trzeba się "bać" Japonii tylko dlatego, że przeraża nas opychanie się od rana do nocy wyłącznie "surowymi rybami" (ja bym raczej powiedział: "świeżymi"), bez opcji zjedzenia czegoś "normalnego", jak na przykład solidnego kotleta z dodatkami i deserem. I w tym właśnie rzecz, że w Japonii nie ma z tym najmniejszego problemu! Ba, jest dokładnie odwrotnie - to właśnie tam rozpuścicie swoje kubki smakowe niczym dziadowski bicz, zajadając te wszystkie wspaniałości, aby po powrocie bardzo szybko za nimi zatęsknić. Mówię to nie tylko z własnego doświadczenia, ale też nie oczekuję rzecz jasna, że wszyscy podejdą do tego tak entuzjastycznie jak ja. Teraz jednak mam przynajmniej czyste sumienie, że ostrzegałem. Bo Japonia uzależnia na wiele sposobów, a jej kuchnia to narkotyk, któremu trudno się oprzeć.


Na poniższym filmie ujrzycie migawki z różnych miejsc. Oczywiście jak zwykle podkreślam, że to tylko kilka ogólnych przykładów, gdyż nie sposób nawet w kilkugodzinnym dokumencie ukazać choćby w skrócie wszystkie interesujące aspekty kuchni japońskiej. Tu zobaczycie raczej przykłady bardzo powszechne, na które sami bardzo szybko się natknięcie podróżując po Japonii. Jest to więc odcinek nie tyle kulinarny, lecz coś na kształt "impresji smakoszów", bo taki w sumie charakter mają nasze filmy - prezentujemy w nich Japonię poprzez pozytywne emocje, Japonię widzianą oczami jej miłośników. Smacznego.

5 komentarze:

JOF03 :: 08 :: Muzeum Ghibli

19:53:00 MrJedi 0 Comments

I tak oto my - gajdzińscy globtroterzy zakochani w Japonii - powróciliśmy do Mitaki oraz mieszczącego się w niej Muzeum Ghibli, kompleksu rozrywkowego, stworzonego z myślą o wszystkich miłośnikach niezwykłych produkcji filmowych ze sławnego Studia Ghibli. Ci z was, którzy śledzą naszą filmową serię, wiedzą że jest to nasza druga wizyta zarówno w Mitace, jak i w tym niezwykłym miejscu zwanym "muzeum", choć jego klimat i forma dalece odbiegają od tego, co zwykliśmy takim mianem nazywać.


Muzeum Ghibli zaprojektował sam Hayao Miyazaki i faktycznie niezwykły klimat jego filmów towarzyszy nam również w czasie wizyty w tym niezwykłym miejscu. Jak zwykle ubolewam nad faktem, iż mogę wam pokazać tylko zewnętrzną część Muzeum Ghibli, gdyż wewnątrz panuje całkowity zakaz używania kamer i aparatów. Tak czy owak mam gorącą nadzieję, że choć trochę uda mi się przybliżyć wam to miejsce i zachęcić was do jego odwiedzenia.


Prace nad projektem Muzeum Ghibli rozpoczęto w roku 1998, prace budowlane wystartowały w marcu 2000, a całość ukończono w październiku roku następnego. Jak twierdzi Hayao Miyazaki, miejsce to zostało stworzone w taki sposób, aby było "interesujące i relaksujące dla duszy". Czy takie właśnie jest, to już musicie ocenić sami. Faktem jest natomiast, że miejsce to wydaje się być stworzone przede wszystkim z myślą o najmłodszych, jednak z drugiej strony oficjalne hasło Muzeum Ghibli, brzmiące: "Zatraćmy się wspólnie w naszym dzieciństwie" zdaje się temu przeczyć i jeśli dodamy do tego obecność kawiarni oraz często bardzo kosztownych i przeznaczonych dla dorosłego odbiorcy gadżetów, dostępnych w firmowym sklepie, można z tego wyciągnąć wniosek, że miejsce to ma mieć w domyśle raczej charakter familijny. I chyba w sumie tak właśnie jest.

Klimat i wygląd całego kompleksu został zainspirowany niezwykłą, wręcz bajeczną, położoną na wzgórzu, włoską wioską Calcata, której wygląd nie przypomina niczego, co dotąd widzieliście w realnym świecie. Aż trudno uwierzyć, że takie miejsce istnieje naprawdę. Nic zatem dziwnego, że Hayao Miyazaki właśnie tam znalazł natchnienie, myśląc o stworzeniu swojego "rodzinnego muzeum".

Atrakcje dostępne wewnątrz Muzeum Ghibli, to z kolei zupełnie osobna sprawa. Pomijając samą architekturę i wystój, które przywodzą chwilami na myśl wnętrza bajkowego zamku, znajdziemy tam m.in. bazujące na złudzeniach optycznych maszynerie, przepięknie stylizowaną pracownię mistrza Miyazakiego, wiele ciekawostek w postaci mini wystaw i dziwnych urządzeń, a także kino w którym możemy obejrzeć krótkie produkcje animowane stworzone w Studiu Ghibli, niedostępne nigdzie indziej. Warto tu wspomnieć, że wstęp do kina jest osobno płatny. Coś jeszcze? A, tak. Wielki pluszowy Kocibus w którym poskakać sobie mogą tylko najmłodsi, co osobiście uważam za dyskryminację wiekową. I w tym miejscu wielce obrażony kończę i zapraszam na film.



Jeśli podobał ci się powyższy materiał, obejrzyj również nasze wcześniejsze filmy związane z Mitaką i Muzeum Ghibli:
Śladami Totoro 1
Śladami Totoro 2

0 komentarze:

Konwent Sakurakon 2013

20:31:00 MrJedi 0 Comments

W marcu 2013 roku mieliśmy okazję po raz pierwszy wziąć udział w jednodniowym, opolskim evencie, poświęconym japońskiej popkulturze. Wydarzenie było niewielkie, nie zabrakło na nim ciekawych spotkań oraz niezwykle sympatycznych uczestników. Impreza odbyła się w niewielkim domu kultury. Przyjść mógł każdy, wstęp był wolny. Spotkanie niewątpliwie należy zaliczyć do udanych i mamy nadzieję, że Opole jeszcze nie raz zaproponuje fanom podobne eventy. Trzymamy kciuki i dziękujemy za zaproszenie!



0 komentarze:

Konwent LOVE 4

12:11:00 MrJedi 0 Comments

Witajcie Moi Drodzy. To było już nasze czwarte spotkanie na konwencie Love, jak zresztą wskazuje numer, bo tak się jakoś dziwnie poskładało, że "Japonia oczami fana" jest obecna na tej imprezie od samego początku. Jak zwykle było nam bardzo miło, zwłaszcza że mogliśmy znowu spotkać się z wami na naszym tematycznym panelu i porozmawiać o wspólnej pasji - Japonii - i wszystkim, co się z tym wiąże, czyli o wszystkim. To było wspaniałe i mamy nadzieję jeszcze nie raz to powtórzyć.



Jak zwykle również udało nam się zrealizować krótki film, który nie podsumowuje całej imprezy, a raczej jak zwykle jest naszą radosną impresją na temat tegoż przemiłego wydarzenia. Ci z was, którzy wzięli udział w konwencie, wiedzą jak było, a ci co nie wzięli - mogą to nadrobić następnym razem. Tegoroczna impreza Love 4 odbyła się pod hasłem "białego dnia", czyli dodatkowej edycji Walentynek, lepiej znanej w Japonii niż w Polsce. A zatem, wszystko grało, bo w końcu było to spotkanie miłośników Japonii! Cóż tu można jeszcze dodać, dziękujemy wam za wszystkie sympatyczne spotkania, rozmowy, uśmiechy i zapraszamy do obejrzenia naszej kolejnej filmowej impresji. Życzymy wam miłego oglądania i do zobaczenia na kolejnych konwentach!

0 komentarze: