JOF04 :: 63 :: Kapłanki w deszczu

Podczas Festiwalu Yayoi w Nikko, w jednej z tutejszych świątyń, dopadł nas niewielki deszczyk. Pogoda była lekko pochmurna, spodziewaliśmy się więc czegoś gorszego, ale ostatecznie miejscowi bogowie postanowili nas oszczędzić. Ślicznie pachniało wilgotnym lasem, co w połączeniu z atrakcyjną oprawą wizualną (świątynia wśród drzew plus kolorowy tłum) dawało niesamowity efekt. Schroniłem się z kamerą pod daszkiem obok źródełka z wodą i czekając, aż przestanie padać, omiatałem obiektywem scenki rozgrywające się wokół mnie. Niby nic, ale ma to swój niezaprzeczalny urok. Zapraszam zatem na czas deszczu wszystkich chętnych pod daszek...




JOF04 :: 62 :: Ciszę szlag trafił

Na chwilkę oderwaliśmy się od festiwalu w Nikko, aby pokrążyć w zbawiennej ciszy tamtejszych świątyń. Ale jak się okazało, tradycja bywa również hałaśliwa.




JOF04 :: 61 :: W pogoni za festiwalem

No i dalej pędzimy przez Nikko w czasie trwania Festiwalu Yayoi (Yayoi Matsuri). Tego dnia festiwal przeniósł się do jednej z tutejszych świątyń, a zatem nie tracąc czasu, ruszyliśmy w pogoń za kolorowymi wozami pełnymi bębnów, lampionów i sake. Zmierzając do świątyni mijaliśmy po drodze stoiska z różnorakimi przysmakami, aby w końcu dotrzeć na uroczystość wyniesienia świątynnych kapliczek. Kolorowe święto nabrało tu bardziej oficjalnego tonu. Zresztą, zobaczcie sami!







JOF04 :: 60 :: Poranek w Nikko

Przebudzenie w Nikko. Po dniu i wieczorze pełnym lampionów, sake i odgłosów bębnów, witamy tę podgórską miejscowość w rześki poranek. Oto kilka migawek z uliczek Nikko. Ujrzycie tu między innymi ciekawie obudowane kamieniami koryto rzeki oraz sklep ze smokami malowanymi jednym pociągnięciem pędzla. A zatem, pobudka i ruszamy dalej w głąb miasteczka!






JOF04 :: 59 :: Nocne bębny w Nikko

Zgodnie z obietnicą, kontynuujemy Festiwal Yayoi w Nikko. Tym razem poznamy wieczorne oblicze tego festiwalu (matsuri), jak się za chwilę przekonacie - dzięki lampionom, bardziej klimatyczne od swojej dziennej części. Festiwal Yayoi odbywa się co roku w połowie kwietnia, mieszkańcy Nikko witają nim wiosnę. Nazwa tego święta pochodzi ze starego kalendarza w którym czwarty miesiąc nazywano właśnie yayoi. Mobilne platformy, wieczorami rozświetlone lampionami i wibrujące od dźwięków bębnów, roztaczają wokół niezwykłą aurę, nadając rytm całej okolicy na najbliższe kilka dni. To naprawdę fajne doświadczenie.










A teraz zapraszamy na krótki filmik, nakręcony właśnie wieczorową porą w Nikko podczas Yayoi Matsuri. Wmieszaliśmy się w świętujący tłum, aby poczuć klimat tego wydarzenia. No i - udało się. Mamy nadzieję, ze Wam też się on choć trochę udzieli.

JOF04 :: 58 :: Zaczynamy Festiwal Yayoi

Niektórzy twierdzą, że gdyby tak dobrze przeszukać kalendarz, to każdego dnia znajdzie się w Japonii jakieś matsuri. Czym właściwie jest matsuri? Tłumacząc to słowo najczęściej używa się terminu "festiwal" i jest to dobre porównanie. W całej Japonii możemy się natknąć na mnóstwo różnych matsuri. Święta te często wiążą się z radosnymi tańcami i dobrym jedzeniem. O alkoholu nie wspomnę. Czasem jest on nawet rozdawany za darmo, jak w tym przypadku. I powiadam wam, nie było to byle co, ale najprzedniejsza sake. Jednak matsuri mają różny charakter, również bardziej kameralny.


Yayoi matsuri odbywa się w Nikko, jednej z pereł japońskiej kultury. To górskie miasteczko wręcz pęka w szwach od niezwykłych zabytków, świątyń, krajobrazów, gorących źródeł i innych atrakcji. Nie sposób poznać ich wszystkich za jednym razem, dlatego na początek skoncentrowaliśmy się na sławnym festiwalu, którym tutejsi mieszkańcy każdego roku witają wiosnę. Tradycja ta sięga aż VIII wieku.


Najbardziej rzucającym się w oczy elementem festiwalu yayoi jest 11 kolorowych platform, wystawianych przez tutejsze wioski, które podczas festiwalu przetaczają się przez wszystkie okoliczne miejscowości, biorące w nim udział. Całość wygląda bardzo prosto, ale taka nie jest. Cały festiwal wiąże się z wieloma skomplikowanymi często rytuałami (niektóre zobaczycie w kolejnych odcinkach naszej serii) oraz innymi atrakcjami. Jest ich tak wiele, że festiwal ten wręcz zyskał miano "gota matsuri" czyli "festiwalu sporów", gdyż jakiekolwiek uchybienie rytuału powoduje spięcia pomiędzy uczestnikami. Dodam jednak dla porządku, że my takowych tu nie zaobserwowaliśmy i póki co, doniesienia o rzekomych "sporach" uznajemy za bardzo przesadzone. ;)





Festiwal yayoi odbywa się w kwietniu każdego roku w Nikko w prefekturze Tochigi i trwa kilka dni. Jednak nawet przyjeżdżając do tego miejsca poza okresem festiwalowym, mamy do dyspozycji mnóstwo innych atrakcji, więc tak czy owak warto tu zajrzeć o każdej porze roku. A zatem, zapraszamy na film. Przed nami rozpoczęcie yayoi matsuri i dużo sake. To tak na dobry początek. Smacznego.


JAPONIA OCZAMI FANA :: TOM 1 :: EDYCJA SPECJALNA 2018

Twoje wsparcie pomaga tworzyć nowe materiały!


Postaw mi kawę na buycoffee.to